zgubione literki scrabble na sztuki

Głupota matką mądrości, czyli jak Robercik w kozi róg mnie zapędził.

Starej Wydry zamieszki słowne (4)


Głupota matką mądrości, czyli jak Robercik w kozi róg mnie zapędził. Kiedyś ludzie czytali książki. Prawdziwe. Pamiętacie jeszcze jakie to było powszechne zjawisko? Czekoladki pani w bibliotece się dawało, żeby spod lady dostać modny bestseller. A w księgarni były zapisy i subskrypcje na encyklopedie, słowniki, serie wydawnicze.
Powodów do czytania było mnóstwo – jedni musieli, inni lubili. Jak ktoś już był po studiach, to z reguły czytał bo chciał, a nie dlatego, że musiał. Mnie do czytania pewnego razu zmusiła głupota. Moja własna i trochę czyjaś.  »» więcej


Kopapka (eu) geniusz, czyli Stachu, jak to się robi?

Starej Wydry zamieszki słowne (3)


Kilka dni temu w Grodzisku Dolnym odbył się turniej memoriałowy Stanisława Rydzika. Kim był i jaki był - wiedzą wszyscy scrabbliści. I chyba tylko oni, bo scrabble były dla Stacha całym życiem. Opowiadanie o nim osobom niezwiązanym z ruchem scrabble nie ma większego sensu. Jego powiedzonka i żarty mają znaczenie tylko dla nas. Dlatego dobrze się stało, że taki turniej się odbył i miejmy nadzieję, że nastąpi ciąg dalszy.  »» więcej


Tylko! Tylko mi ciebie brak!

Starej Wydry zamieszki słowne (2)


Tylko! Tylko mi ciebie brak! Postanowiłam szukać czegoś nowego, jakiejś inspiracji, która jest poza mną. Nie żeby mi brakowało pomysłów na życie, tylko stara już się robię i przyszło mi do głowy, że może warto posłuchać co inni mają do powiedzenia, gdyż jest bardzo prawdopodobne, że mogą więcej ode mnie wiedzieć oraz robić fajniejsze rzeczy. To co jest we mnie zestarzało się, zdewaluowało, jest z innej epoki, albo co najmniej z innej bajki. Zużyłam się umysłowo i znużyłam się swoimi myślami. To miał być taki pomysł na urlop od siebie samej. Postanowiłam więc, że pierwsze słowo które usłyszę następnego dnia obuduję moim działaniem, albo  »» więcej


Oswajanie narządów, czyli niechciana litera na stojaku

Starej Wydry zamieszki słowne (1)


Oswajanie narządów, czyli niechciana litera na stojaku Gracie w scrabble więc zrozumiecie, co to znaczy mieć na stojaku nielubianą literę. Nie gracie to zacznijcie, ale uprzedzam – lekko nie będzie.
Jeśli postrzegacie scrabble jako szlachetną niekontaktową grę dla intelektualistów to jesteście w błędzie. Może tak wyglądają partyjki rozgrywane w kapciuszkach przy kominku, w trakcie których popija się herbatkę, układa na planszy nazwy własne, a blanki w domowym zaciszu zwane mydłami podmienia się na płytki z literami.  »» więcej